Kursy dla nauczycieli online przed sezonem świątecznym – jak przygotować się do pracy Mikołaja?
Nauczyciel ma kilka mocnych kart, jeśli myśli o dodatkowej aktywności jako Święty Mikołaj. Potrafi rozmawiać z dziećmi, obserwować reakcje grupy, reagować na nieprzewidziane sytuacje i prowadzić spotkanie tak, aby nie zamieniło się w chaos. To jednak nie oznacza, że wystarczy założyć czerwony płaszcz i wejść do sali.
Dobry Mikołaj to nie kostium. To przygotowana rola. Trzeba wiedzieć, jak wejść, co powiedzieć, jak rozmawiać z nieśmiałym dzieckiem, co zrobić z trudnym pytaniem, jak przekazać prezenty bez pomyłki i jak zakończyć spotkanie w odpowiednim momencie.
Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie tutaj nauczyciele mają dużą przewagę nad osobami, które pierwszy kontakt z grupą dzieci mają dopiero podczas mikołajkowego zlecenia. Jednocześnie często popełniają inny błąd: przenoszą do roli Mikołaja sposób prowadzenia zajęć szkolnych.
A spotkanie z Mikołajem powinno być czymś innym. Dziecko nie przyszło na lekcję. Przyszło spotkać postać, w którą być może jeszcze naprawdę wierzy.
Nauczyciel zna dzieci. Teraz musi nauczyć się roli Mikołaja
Doświadczenie pedagogiczne pomaga przede wszystkim w komunikacji. Nauczyciel zwykle potrafi zauważyć, że jedno dziecko chce odpowiadać na każde pytanie, drugie potrzebuje czasu, a trzecie najchętniej schowałoby się za rodzicem.
W roli Mikołaja dochodzi jednak kilka dodatkowych warstw:
- trzeba utrzymać wiarygodność postaci,
- nie można wypaść z roli przy pierwszym zaskakującym pytaniu,
- spotkanie powinno mieć wyraźny początek i zakończenie,
- należy wcześniej ustalić szczegóły z organizatorem lub rodzicem,
- trzeba wiedzieć, komu i w jakiej kolejności przekazać prezenty,
- należy przygotować się na dzieci, które nie chcą podejść,
- potrzebny jest plan awaryjny na opóźnienie lub zmianę przebiegu wydarzenia.
To właśnie dlatego kursy dla nauczycieli warto dobierać pod konkretną sytuację, a nie tylko pod nazwę szkolenia. Jeżeli celem jest sezon świąteczny, sensowniejsze będzie przygotowanie do rzeczywistych spotkań z dziećmi niż kolejna porcja ogólnej teorii.
Najpierw zbuduj postać, później ucz się tekstu
Początkujący często przygotowuje kilka zdań na pamięć:
„Ho, ho, ho! Czy są tutaj grzeczne dzieci?”
I na tym kończy się plan.
Problem pojawia się dwie minuty później, kiedy dziecko zapyta:
- Gdzie są renifery?
- Dlaczego nie masz sań?
- Skąd znasz moje imię?
- Dlaczego masz telefon?
- Dlaczego masz takie buty?
- Gdzie zostawiłeś elfy?
- Czy jesteś prawdziwy?
Nie chodzi o nauczenie się stu gotowych odpowiedzi. Trzeba stworzyć spójną wersję swojej postaci.
Jeżeli Mikołaj raz mówi, że renifery czekają na dachu, a pięć minut później opowiada, że zostały na parkingu, starsze dzieci bardzo szybko wychwycą różnicę.
Przed pierwszym występem odpowiedz sobie więc na podstawowe pytania:
- Skąd dzisiaj przyjechałeś?
- Gdzie są renifery?
- Kto pomaga Ci pakować prezenty?
- Jak dowiedziałeś się czegoś o konkretnym dziecku?
- Dlaczego odwiedzasz dzieci właśnie dzisiaj?
- Dokąd jedziesz po zakończeniu spotkania?
Nie trzeba tworzyć powieści. Wystarczy krótki, konsekwentny świat, którego będziesz się trzymać przez całe spotkanie.
Chcesz przygotować się do roli Mikołaja przed pierwszym spotkaniem?
Sprawdź kurs Profesjonalny Mikołaj. To kierunek dla osób, które chcą wcześniej przećwiczyć sposób prowadzenia spotkania, reakcje na pytania dzieci, mikołajkowe aktywności i organizację pracy zamiast uczyć się wszystkiego podczas pierwszej wizyty.
Najważniejsza rozmowa odbywa się przed wejściem Mikołaja
Jednym z najbardziej praktycznych elementów przygotowania jest krótki wywiad z osobą zamawiającą wizytę.
Nie pytaj tylko:
„O której mam być?”
Przed spotkaniem warto ustalić znacznie więcej.
- Ile dzieci będzie obecnych?
- W jakim są wieku?
- Czy prezenty będą już przygotowane?
- Jak są oznaczone?
- Kto dyskretnie przekaże je Mikołajowi?
- Czy rodzice chcą przekazać Mikołajowi jakieś informacje o dzieciach?
- Czy wśród dzieci jest ktoś, kto może bać się postaci w kostiumie?
- Ile czasu ma trwać spotkanie?
- Czy przewidziane są zdjęcia?
- Czy Mikołaj prowadzi także zabawę, czy tylko wręcza prezenty?
Z mojego doświadczenia wynika, że wiele problemów przypisywanych później „trudnym dzieciom” tak naprawdę wynika ze słabego przygotowania dorosłych.
Jeżeli prezenty nie są podpisane, Mikołaj nie wie, jak ma na imię dziecko, a organizator w połowie spotkania zaczyna szukać brakującej paczki, nawet bardzo doświadczona osoba będzie miała problem z utrzymaniem atmosfery.
Nie rób z listy rodziców publicznego raportu o dziecku
To ważny szczegół, który bywa pomijany.
Rodzice czasem chcą przekazać Mikołajowi informacje typu:
„Powiedz mu, że ma przestać bałaganić, jeść więcej warzyw i słuchać mamy”.
Nie wszystko trzeba później powtarzać dziecku przed całą rodziną.
Mikołaj nie powinien stawać się narzędziem do publicznego zawstydzania. Dużo lepiej wykorzystać przekazaną informację pozytywnie.
Zamiast:
„Słyszałem, że ciągle masz bałagan w pokoju.”
można powiedzieć:
„Mam dla Ciebie małe mikołajkowe wyzwanie. Spróbujesz przed Świętami zrobić porządek w swoich skarbach?”
Różnica jest ogromna. Dziecko nadal otrzymuje komunikat, ale nie jest stawiane pod ścianą przed całą rodziną.
Dziecko nie musi przytulać Mikołaja ani siadać mu na kolanach
To jedna z zasad, które powinny być oczywiste, ale w praktyce nadal warto je przypominać.
Dziecko może:
- nie chcieć podejść,
- bać się brody albo głośnego głosu,
- obserwować z bezpiecznej odległości,
- nie chcieć zdjęcia,
- nie chcieć uścisku,
- zmienić zdanie w trakcie spotkania.
Nie trzeba wtedy przekonywać:
„No chodź, przecież Mikołaj jest miły”.
Lepiej dać dziecku przestrzeń. Można pomachać, zostawić prezent rodzicowi, porozmawiać z większej odległości albo zaprosić je do wspólnej aktywności bez konieczności bezpośredniego kontaktu.
Dobry Mikołaj nie mierzy jakości spotkania liczbą dzieci siedzących mu na kolanach.
Przygotuj scenariusz, ale nie ucz się go słowo w słowo
Scenariusz jest potrzebny, szczególnie przy pierwszych wizytach. Powinien jednak działać jak mapa, a nie jak tekst przedstawienia teatralnego, którego nie wolno zmienić.
Prosty schemat może wyglądać tak:
- wejście i przywitanie,
- krótka rozmowa z dziećmi,
- mikołajkowa historia lub zagadka,
- jedna krótka zabawa,
- wręczanie prezentów,
- wspólne zdjęcie, jeśli dzieci i opiekunowie tego chcą,
- pożegnanie i wyjście.
Dlaczego nie warto pisać scenariusza na cztery strony?
Bo dzieci go nie przeczytały.
Trzylatek może wejść Mikołajowi w słowo po pierwszych trzydziestu sekundach. Dziesięciolatek zacznie sprawdzać jego wiedzę. Jedno dziecko będzie bardzo rozmowne, drugie nie powie ani słowa.
Potrzebujesz więc punktów kontrolnych i kilku historii lub aktywności, które można skrócić, wydłużyć albo całkowicie pominąć.
Na QJoy.pl można również znaleźć wcześniejszy materiał o tym, jak strój Mikołaja wpływa na odbiór całej postaci przez dzieci.
Strój to część roli, a nie dodatek kupowany pięć minut przed występem
Można świetnie rozmawiać z dziećmi, ale jeśli spod czerwonych spodni wystają sportowe buty, broda co chwilę spada, a pod płaszczem widać firmowy T-shirt, wiarygodność postaci mocno cierpi.
Przed sezonem zrób pełną próbę stroju.
Załóż:
- płaszcz lub kurtkę,
- spodnie,
- pas,
- czapkę,
- brodę i perukę, jeśli ich używasz,
- rękawiczki,
- obuwie lub osłony,
- okulary i inne elementy postaci.
Następnie usiądź, wstań, przejdź kilka razy po pokoju, schyl się po paczkę i porozmawiaj przez kilka minut.
Sprawdź, czy:
- broda nie ogranicza mówienia,
- czapka nie zsuwa się na oczy,
- nic nie odpina się podczas ruchu,
- możesz swobodnie podnosić prezenty,
- strój nie odsłania zwykłego ubrania podczas siadania,
- nie jest Ci tak gorąco, że po kilku minutach tracisz komfort.
Masz rolę przygotowaną? Sprawdź jeszcze strój.
Przed pierwszym występem warto założyć cały komplet i wykonać próbę w warunkach zbliżonych do prawdziwego spotkania. Stroje i dodatki możesz sprawdzić w dziale strój Mikołaja.
Nie zostawiaj kompletowania stroju na dzień pierwszego występu. Wcześniej trzeba sprawdzić rozmiar, wygodę oraz to, jak komplet wygląda podczas ruchu.
Praca Mikołaja to także logistyka
To mniej efektowna część pracy, ale właśnie ona często decyduje o tym, czy cały dzień przebiega spokojnie.
Jeżeli planujesz kilka wizyt, nie układaj ich bez zapasu czasu.
Trzeba uwzględnić:
- dojazd,
- parkowanie,
- przebranie się w miejscu niewidocznym dla dzieci,
- odebranie prezentów,
- krótkie ustalenia z klientem,
- samą wizytę,
- wyjście tak, aby dzieci nie zobaczyły Mikołaja chwilę później bez brody,
- dojazd do kolejnego miejsca.
Nieoczywisty błąd początkujących? Parkowanie dokładnie pod oknem domu, do którego za chwilę ma wejść Mikołaj.
Dziecko stojące przy oknie może wtedy zobaczyć człowieka wysiadającego z samochodu w czerwonych spodniach, zakładającego brodę przy bagażniku.
Magia kończy się jeszcze przed zapukaniem do drzwi.
Telefon również może zdradzić Mikołaja
Smartfon jest potrzebny do nawigacji i kontaktu z klientem, ale podczas samego spotkania najlepiej powinien zniknąć.
Wyłącz dźwięki i powiadomienia.
Trudno utrzymać postać Mikołaja, kiedy z kieszeni czerwonego płaszcza nagle słychać:
„Za 200 metrów skręć w prawo”.
Podobnie z zegarkiem sportowym, słuchawkami czy kluczami samochodowymi wiszącymi przy pasku. To drobiazgi, których dorosły może nawet nie zauważyć. Dzieci zauważają je bardzo szybko.
Nie każda wizyta wymaga godzinnej animacji
Jeżeli nauczyciel ma doświadczenie w prowadzeniu zajęć, może mieć naturalną potrzebę przygotowania wielu zabaw.
Nie zawsze jest to potrzebne.
Krótka domowa wizyta może polegać przede wszystkim na rozmowie, wręczeniu prezentów i stworzeniu kilku zapamiętywalnych momentów.
Większe wydarzenie w szkole, domu kultury czy podczas firmowej imprezy może natomiast wymagać dodatkowych aktywności.
Wtedy przydają się:
- krótkie zagadki świąteczne,
- wspólne odliczanie,
- poszukiwanie zaginionego dzwoneczka,
- proste zabawy ruchowe,
- świąteczne zadania grupowe,
- elementy modelowania balonów,
- opowieść angażująca dzieci.
Najważniejsze jest dopasowanie programu do liczby dzieci, wieku i miejsca.
Więcej materiałów związanych z tematyką szkoleń i animacji znajdziesz również w dziale kursy animatora na QJoy.pl.
Nauczyciel nie musi udawać aktora teatralnego
Wiele osób przed pierwszym występem skupia się na głosie.
Próbują mówić bardzo nisko, głośno i teatralnie. Po kilkunastu minutach głos zaczyna boleć, a efekt często brzmi mniej naturalnie niż zwykła, ciepła rozmowa.
Nie musisz przez całe spotkanie mówić jak postać z filmu.
Ważniejsze są:
- spokojne tempo,
- ciepły ton,
- wyraźne wypowiadanie słów,
- kontakt wzrokowy,
- umiejętność słuchania odpowiedzi dziecka,
- naturalna reakcja na to, co dziecko mówi.
Najgorszy Mikołaj to nie ten, który ma mniej teatralny głos. To ten, który zadaje dziecku pytanie, ale w ogóle nie słucha odpowiedzi, bo już myśli o następnym punkcie scenariusza.
Przećwicz sytuacje, które mogą pójść źle
Przed pierwszym wydarzeniem warto zrobić coś, czego wiele osób nie robi: przećwiczyć nie idealny przebieg, lecz problemy.
Zastanów się wcześniej:
- co zrobisz, gdy zabraknie prezentu dla jednego dziecka,
- co powiesz, gdy dziecko rozpozna Cię po głosie,
- jak zareagujesz, gdy ktoś pociągnie za brodę,
- co zrobisz, gdy dziecko zacznie płakać,
- jak zareagujesz na niewygodne pytanie,
- co zrobisz, gdy rodzic próbuje zmusić dziecko do zdjęcia,
- jak skrócisz spotkanie, jeżeli wydarzenie ma duże opóźnienie.
Takie przygotowanie daje znacznie więcej niż nauczenie się na pamięć idealnego wejścia.
W praktyce profesjonalizm najbardziej widać wtedy, kiedy wydarzenie przestaje przebiegać zgodnie z planem.
Nie chcesz uczyć się pracy Mikołaja metodą prób i błędów?
Przed sezonem możesz przejść online kurs Profesjonalny Mikołaj i wcześniej przygotować się do typowych sytuacji pojawiających się podczas spotkań z dziećmi.
Kurs rozwija dodatkowe umiejętności związane z prowadzeniem takich wydarzeń. Nie zastępuje przygotowania pedagogicznego ani formalnych kwalifikacji nauczycielskich.
Czy praca Mikołaja może być dodatkowym zajęciem dla nauczyciela?
Może być jedną z możliwości wykorzystania umiejętności pracy z dziećmi poza codziennymi obowiązkami szkolnymi, szczególnie w okresie przedświątecznym.
Nie oznacza to jednak gwarancji zleceń ani określonych zarobków.
Na możliwość podjęcia takiej pracy wpływają między innymi:
- lokalny popyt,
- terminy, w których możesz pracować,
- dojazdy,
- jakość przygotowania,
- strój i wyposażenie,
- zakres oferowanej usługi,
- umiejętność organizacji kilku spotkań w jednym dniu.
Warto więc potraktować szkolenie jako przygotowanie umiejętności, a nie obietnicę rezultatu finansowego.
Dobra kolejność wygląda prosto: najpierw nauka, potem próby, następnie skompletowanie stroju i dopiero później rzeczywiste spotkania.
Kiedy najlepiej zacząć przygotowania?
Nie kilka dni przed pierwszym zleceniem.
Wcześniejsze przygotowanie daje czas, aby:
- przejść kurs online bez pośpiechu,
- ułożyć własną wersję postaci,
- przećwiczyć odpowiedzi na pytania dzieci,
- przygotować scenariusze,
- sprawdzić strój,
- przećwiczyć poruszanie się w brodzie i kostiumie,
- przygotować formularz pytań do klienta,
- stworzyć prostą listę kontrolną przed każdą wizytą.
I właśnie do tego dobrze nadają się kursy online: materiał można przerabiać etapami i od razu przekładać kolejne elementy na własne przygotowania.
Nie chodzi o zebranie kolejnego certyfikatu do szuflady. Chodzi o to, aby w dniu pierwszego spotkania nie zastanawiać się dopiero w samochodzie: „Co ja właściwie mam powiedzieć po wejściu?”
FAQ – kurs dla nauczyciela i przygotowanie do pracy Mikołaja
Czy nauczyciel ma dobre podstawy do pracy jako Święty Mikołaj?
Doświadczenie w komunikacji z dziećmi, prowadzeniu grupy i reagowaniu na nieprzewidziane sytuacje jest dużym atutem. Trzeba jednak dodatkowo przygotować się do prowadzenia spotkania w roli Mikołaja, zachowania spójności postaci i współpracy z organizatorem wydarzenia.
Czy kurs Profesjonalny Mikołaj daje kwalifikacje nauczycielskie?
Nie. Jest to kurs rozwijający dodatkowe umiejętności związane z rolą i pracą Świętego Mikołaja. Nie zastępuje studiów, przygotowania pedagogicznego ani innych formalnych kwalifikacji wymaganych od nauczyciela.
Czy trzeba być aktorem, żeby dobrze zagrać Mikołaja?
Nie. Ważniejsze od teatralnego głosu są dobre przygotowanie, naturalny kontakt z dziećmi, spójna postać, umiejętność improwizowania oraz spokojne reagowanie na niespodziewane sytuacje.
Co trzeba ustalić z rodzicami przed wizytą Mikołaja?
Warto znać liczbę i wiek dzieci, sposób oznaczenia prezentów, planowany czas spotkania, miejsce przekazania paczek oraz ewentualne informacje, które pomogą przeprowadzić wizytę. Dobrze również ustalić, czy spotkanie obejmuje zabawy i wspólne zdjęcia.
Czy dziecko powinno usiąść Mikołajowi na kolanach?
Nie ma takiego obowiązku. Jeżeli dziecko nie chce podejść, przytulić Mikołaja, usiąść obok niego lub pozować do zdjęcia, należy uszanować jego decyzję i zaproponować inną formę kontaktu.
Czy wystarczy sam strój Mikołaja?
Nie. Dobry strój pomaga stworzyć wiarygodną postać, ale potrzebne są również przygotowanie do rozmowy z dziećmi, scenariusz spotkania, plan awaryjny oraz wcześniejsze ustalenia z organizatorem.
Czy kurs na Mikołaja gwarantuje dodatkowe zlecenia?
Nie. Ukończenie kursu nie gwarantuje klientów, liczby zleceń ani określonego dochodu. Kurs może pomóc lepiej przygotować się do wykonywania tej dodatkowej aktywności.
